W tej rzeźbie Akatysteron osiąga swój najbardziej paschalny wymiar: staje się strukturą przejścia. Centralny prześwit w kształcie krzyża nie jest już znakiem śmierci, lecz bramą – krzyżem opróżnionym jak grób Zmartwychwstałego.
Na poziomej belce spoczywa pofałdowana tkanina, przywołująca całun jako ślad nieobecności. Nie zakrywa, lecz świadczy o przejściu – o tym, co było i co zostało przemienione.
Rozłożone w geście daru i zaproszenia dłonie wskazują na pustkę, na to, czego nie da się już objąć. Materia niesie w sobie chłód grobu i blask poranka w cichej epifanii. To rzeźba o Bogu, który nie wraca do świata, lecz go przenika.
Na poziomej belce spoczywa pofałdowana tkanina, przywołująca całun jako ślad nieobecności. Nie zakrywa, lecz świadczy o przejściu – o tym, co było i co zostało przemienione.
Rozłożone w geście daru i zaproszenia dłonie wskazują na pustkę, na to, czego nie da się już objąć. Materia niesie w sobie chłód grobu i blask poranka w cichej epifanii. To rzeźba o Bogu, który nie wraca do świata, lecz go przenika.
Akatysteron Zmartwychwstałego
Akatysteron Zmartwychwstałego
Akatysteron Zmartwychwstałego